a)
On płaci, ale przynajmniej raz w miesiącu
zabiera cię do dobrej restauracji.
b)
On płaci, bo ty nie znasz się na
pieniądzach.
c)
Płacicie po połowie, ale ty zazwyczaj dajesz
więcej.
d)
On płaci, bo zarabia więcej od ciebie.*
*Fragment psychotestu
„Czy jesteś romantyczna?” – weekendowy dodatek „Zivot” w czarnogórskim
dzienniku VIJESTI, grudzień 2012.
Y. i K. (studenci,
Belgrad) – Bracia Y. i K. od kilku lat studiują w Belgradzie, gdzie wynajmują
dwupokojowe mieszkanie w międzywojennej kamienicy w centrum miasta. Właściciel
mieszka dwa piętra niżej i w tej samej kamienicy ma jeszcze kilka lokali. Rachunków,
które dostają w połowie miesiąca, nie płacą w terminie, bo często ich nie ma w
domu. Wyjeżdżają do taty w Czarnogórze albo do mamy w Kosowie i nie zostawiają
numeru telefonu, ale właściciel zawsze wie, kiedy chłopaki wracają, bo nerwowa
sąsiadka z dołu codziennie składa na nich skargi. Sam też nie jest bez winy - rachunek
za internet i kablówkę opłaca miesiąc albo dwa po terminie, czasem nawet
przychodzi pożyczyć parę groszy na alkohol. Ostatnio Y. zdecydował, że zostaje
w Prisztinie na dłużej, dlatego K. przeprowadził się do kawalerki piętro niżej.
M. (graficzka, Belgrad)
– M. jest z Belgradu, ale nie mieszka z rodzicami. W czasach studenckich
dorabiała, pilnując kota małżeństwu, które często wyjeżdżało za granicę, a po
jakimś czasie, kiedy właściciele wyjechali do Chin i zabrali za sobą kota,
zamieszkała w ich domu. Wszyscy są zadowoleni – starsi państwo nie martwią się,
że dom stoi pusty, a M. nie musi szukać mieszkania. Rachunki zawsze opłaca w
terminie i dba o dom. Tym bardziej, że od kilku miesięcy pracuje jako
freelancer i wszystkie projekty może robić we własnym fotelu. Jedynym minusem
nie jest ani dwudziestominutowy dojazd do centrum, ani konieczność odśnieżania
podjazdu zimą, ale… brak kota.
M. (gospodyni domowa,
Ulcinj) – M. nie pracuje zawodowo, wyszła za mąż bardzo wcześnie i od początku
zdecydowała, że poświęci się wychowaniu dzieci. Przy czwórce maluchów cały
dzień jest coś do roboty, ale M. nie narzeka. Mieszkają w ładnym domu, na który
pieniądze dał tata, a teść sprezentował działkę. Jej mąż, N., ma własną firmę,
bardzo dobrze zarabia i to on trzyma rodzinną kasę. Denerwuje się, kiedy M.
ciągle prosi go o pieniądze, bo dzieciom brakuje czegoś do szkoły, wyrosły ze
starych butów czy trzeba wyprawić imprezę urodzinową. Czasem N. ma prawdziwe
powody do złości, bo przyjęcie dla dziecka nie musiało kosztować dwieście euro,
a mały nie musi mieć codziennie nowego samochodziku. M. nie reaguje na jego
uwagi, bo chce, żeby dzieciom niczego nie brakowało, chociaż przyznaje, że
pieniędzy nie szanuje tak jak powinna i czasem znajduje jakieś pięćdziesiątki
czy setki pod lodówką albo za kanapą.
N. i T. (lekarze,
Podgorica) – N. i T. są parą, poznali się w szpitalu, gdzie pracują jako
lekarze. Od kiedy dowiedzieli się, że T. jest w ciąży, zamieszkali razem w
wynajmowanym domu. Tata N., żeby pomóc młodym, którzy i tak mają dużo wydatków
związanych z dzieckiem, zaproponował, że będzie płacił czynsz i rachunki. T. w
czasie ciąży nie mogła pracować, dlatego w domu była tylko jedna pensja. N.
ciężko pracuje, ale lubi też spotykać się ze znajomymi w kawiarniach, więc na
papierosy i kawę musi mieć pieniądze. Jego mama dziwi się, kiedy N. się żali,
że nic mu już nie zostało z wypłaty, bo nie dość, że płacą za niego wszystkie
rachunki, to jeszcze kupują jedzenie na cały tydzień. N. nie oddaje pieniędzy za
zakupy i wcale nie jest mu głupio z tego powodu, bo rodzice sami nalegali na
wnuka i zobowiązali się do pomocy przy małym. Poza tym T. już niedługo pójdzie
do pracy i w domu znów będą dwie pensje, ale młoda mama ciągle martwi się, że
N. nic nie odkłada i wydaje pieniądze lekką ręką.
x.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz